kremowe / prasowane
Na rynku mamy stanowczo więcej produktów prasowanych. Z jednej strony wynika to z faktu, że takie bronzery są popularniejsze. Wiele osób boi się użyć produktów kremowych, żeby nie stworzyć karykaturalnych "maziajów" na swojej twarzy. Należałam do tego typu, ale jednak wygrała u mnie ciekawość - uwielbiam testować nowe produkty. Padło na kółko Kobo - szukałam czegoś do 20zł, w razie, gdyby ta metoda nie przypadła mi do gustu, lecz wprost przeciwnie :) Polubiłam konturowanie na mokro od pierwszego użycia. Łatwo można stopniować efekt, wprowadzać poprawki. W mojej kosmetyczce przeważają jednak produkty prasowane, które najlepiej sprawdzają się, kiedy gdzieś się spieszę. Wystarczą 2 pociągnięcia pędzla i krótkie blendowanie, by osiągnąć piękny efekt na twarzy.






